Hejcia tym razem napisze o Louisie z dedykacją dla Marti Paszczy :33'
Louis
Znasz chłopaków już dobre 2 lata ale ostatnio jakoś Louis się dziwnie nie wiesz o co mu chodzi . Ostatnie poszliście do klubu ubrałaś się w to

z tego co usłyszałam wyglądałam ładnie .Więc weszliśmy do klubu i się zaczeło 1 drink 2 drink 3 drink i na parkiet cały czas tańczyłaś z Louisem widziałaś że się cieszy ty podczas imprezy uświadomiłaś sobie że go kochasz . Nagle z rozmyśleń wyrwał się głos DJ - A teraz coś wolniejszego dla naszych gołąbków- powiedział i zaczeliśe znowu tańczyć nagle ręncę Louis'a znalazły się na twojej tali . podobał ci się . Piosenka się skończyła a wy poszliście do domu( wiadomo co robiliście ) następnego dnia obudziłaś się w objęciach Louisa. Zauważyłaś że nie śpi - witaj marti - szepnoł ci całując cię w szyje. - hejcia skarbie powiedziałaś i zaczełaś go całować lecz nagle do pokoju wszedł harry - oo to takie słodkie ale chodźcie już na duł ok - ty wziełaś poduche i życiłaś nią w harrego- spadaj !! - krzyknełaś i poszłaś się ubrać ubrałaś się w to

i zeszłaś z louis'em na duł do kuchni .Usiadłaś na placie z kawą w ręku nagle podszedł do cb louis i stanoł przed tobą wzioł ci kawę i zaczoł całować następnie wzioł cię na ręce a ty oplotłaś nogami i poszliście do salonu siedzielliście tak 30 minut aż w końcu Louis wzioł czerwoną kopertę i podał ci ją- co to - spytałaś- otwóż - powiedział zaczełaś otwierać a tam był ..... bilet do paryża na 2 tygodnie - o boże - krzyknełaś - kiedy je kupiłeś - w czoraj- powiedział i zaczol cie całować ubrałaś się w to

i poszliście na spacer potem poszliście sie pakować i na lotnisko było cudnie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz